Przejdź do głównej zawartości

Read For Pixels, czyli któż nie chciałby znaleźć się w książce Ilony Andrews?

Wczoraj na blogu Ilony Andrews pojawił się nowy wpis, zachęcający do wzięcia udziału w charytatywnej akcji o nazwie Read For Pixels. W obecnej edycji bierze udział dwunastu znanych autorów, pośród których znajduje się między innymi małżeństwo autorów serii Hidden Legacy.
A w całym tym przedsięwzięciu chodzi o zebranie funduszy na walkę z przemocą wobec kobiet.
Chętnych do zapoznania się ze szczegółami zapraszamy na stronę  RFP

W piątek wieczorem lokalnego czasu odbędzie się google hangout z zaproszonymi autorami.
Wcześniej zaś, każdy kto chciałby wspomóc tę akcję, może przekazać odpowiednią dotację z dobroci serca lub też w zamian za pewne bonusy.

Poniżej przedstawimy te najbardziej z naszej perspektywy interesujące (choć uprzedzamy, że tanio nie jest;-):


  • Za 60 dolarów możemy zostać właścicielami całej trylogii Hidden Legacy. Ilona i Gordon podpiszą i spersonalizują każdą z książek i wyślą je pod dowolny adres na całym świecie.
  • Za 300 dolarów nasza twórczość może zostać skrytykowana przez bestsellerowych autorów, których porady dotyczące warsztatu pisarskiego są bardzo cenione przez wielu pisarzy. W tej cenie mamy zagwarantowane przejrzenie i ocenę trzystronicowego tekstu po angielsku. A następnie ustosunkowanie się do naszych ewentualnych pytań zawartych w jednym e-mailu. Ilona i Gordon obiecują, że podejdą do tego serio i nie będą się z nikim cackać, ale ich celem jest pomóc każdemu w rozwinięciu swoich umiejętności pisarskich. 
  • I wreszcie za "jedyne" 1000 dolarów możemy zostać uwiecznieni w powieści z serii o Kate Daniels lub Hidden Legacy. Ilona Andrews oferują możliwość nazwania pobocznej postaci w ich kolejnej książce, której akcja będzie się toczyć w jednym z wspomnianych wyżej dwóch światów (jeżeli zależy wam na konkretnym cyklu, musicie wziąć pod uwagę, że oczekiwanie na znalezienie się na kartach powieści może się wydłużyć w zależności od cyklu wydawniczego). Postać może być nazwana imieniem i nazwiskiem donatora albo kogoś kogo znacie. Kiedy książka zostanie wydana, Ilona i Gordon prześlą wam podpisany przez nich egzemplarz. 


To jak - jest ktoś chętny?;-)



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ilona Andrews

Ilona Andrews to w istocie duet pisarski, w skład którego wchodzą Ilona i Andrew Gordon. Małżonkowie piszą przede wszystkim powieści z gatunku urban fantasy. Ich styl, to połączenie cech charakterystycznych fantasy, horroru oraz magii. Ilona urodziła się w Związku Radziecki w 1976. Do USA przybyła jako nastolatka. Studiowała na wydziale biochemii Western Carolina University. Gordon jest byłym sierżantem armii USA, specjalistą od łączności. Wbrew obiegowym opiniom, Gordon nigdy nie był oficerem wywiadu z licencją na zabijanie, a Ilona nie była tajemniczą rosyjską Matą Hari, która go uwiodła. Według Wikipedii oboje poznali się podczas studiów na uniwersytecie. Natomiast zgodnie z notatką na ich stronie internetowej spotkali się podczas kursów z kreatywnego pisania, tzw. English Composition 101, gdzie Ilona uzyskiwała lepsze oceny (co sprawia, że do tej pory Gordon krzywi się na wzmiankę o tym.) Swoją pierwszą powieść Magic Bites napisali wspólnie w 2007. Jej główna bohaterka K...

Wildfire Rozdział 1 cz.2

Zapraszamy na drugi fragment Wildfire. Niestety Misia już nie ma, co nie znaczy, że jest nudno;-) Otworzyłam usta, ale nic nie powiedziałam.  Mama zrobiła duże oczy i skinęła na mnie, bym podeszła do stołu. Upuściłam swoją torbę na podłogę i usiadłam.  -Napij się herbaty - babcia Frida popchnęła parujący kubek w kierunku Ryndy.  Rynda objęła go dłońmi, podniosła do ust i napiła się z wzrokiem wciąż utkwionym we mnie. Desperacja w jej oczach z wolna przeradzała się w panikę. Dobra.  źródło:pixabay.com Zamknęłam oczy, wzięłam głęboki oddech, przytrzymałam powietrze w płucach i wolno wypuściłam. Raz…dwa…Spokój…spokój… -Nevada? -zwróciła się do mnie babcia Frida. -Ona jest empatyczką, a do tego Pierwszą -wyjaśniłam. -Jestem zdenerwowana, co na nią wpływa.  Rynda zaśmiała się krótko i usłyszałam Olivię Charles w jej głosie. -Och, dobre sobie.  Pięć…sześć…Wdech…wydech…Dziesięć. Wystarczy.  Otworzyłam oczy i spojrzałam na ...

Ostatni wpis na Bloggerze...

Ponad dziewięć miesięcy, prawie dwieście tysięcy odsłon, blisko 400 wpisów, mnóstwo zabawy, nieco irytacji, sporo doświadczeń, ... aż nadszedł ten moment, w którym zostawiamy Bloggera i ruszamy dalej na przygodę z blogowaniem pod żaglami WordPressa.  O powodach tej migracji pisaliśmy już przed tygodniem, więc teraz skupimy się jedynie na podziękowaniach wszystkim naszym czytelnikom za odwiedzanie nas na tej stronie, dzielenie się z nami swoimi komentarzami, wspieranie nas i utwierdzanie w przekonaniu, że warto było wyciągnąć te przekłady z zakurzonego folderu na dysku twardym i rzucić się na głębokie wody blogosfery.  Cieszymy się, że byliście z nami od września zeszłego roku i w cichości ducha liczymy, że przez ten cały czas udało nam się dostarczyć Wam nieco czytelniczej radości, a przy okazji może i przekonać do sięgnięcia po jakąś nową pozycję.  Jednocześnie mamy nadzieję, że nadal będziecie z nami i pozwolicie utwierdzać się nam w przekonaniu, że warto kontynu...