Przejdź do głównej zawartości

Mikro snippet z Kate Daniels No 10 związany z konkursem na blogu IA (aktualizacja)

Wczoraj Ilona wrzuciła na swojego Twittera kilkuzdaniową rozmowę pomiędzy Kate, a ...kimś bliżej nieokreślonym. Dyskusja, jaka wywiązała się na temat interlokutora KD, zachęciła Ilonę do zaproponowania wszystkim wzięcia udziału w zabawie na jej blogu i zgadnięcie, kim może być ta tajemnicza postać. IA umieściła na http://www.ilona-andrews.com/guess-the-character/  sondę, w której można zagłosować na następujące osoby:
źródło:www.ilona-andrews.com
  • Currana
  • Errę
  • Rolanda 
  • Rowenę
  • Adorę
  • Ghasteka
  • Nicka
  • Jima
  • Dali
A wspomniana powyżej rozmowa w naszym luźnym tłumaczeniu brzmi tak:

-Czy ja bełkoczę, Sharrim? Rozumiesz słowa, które wychodzą z moich ust?
-Tak.
-Powtórz zatem to, co powiedziałam(em). 
-Powiedziałaś(eś), żeby nie iść - wyrecytowałam.
-A co zrobiłaś?
-Poszłam.
-A więc świadomie mnie nie posłuchałaś. 
-Tak.

Podpowiedzieć znajduje się w Magic Binds...

Ciekawi jesteśmy Waszych pomysłów, przypuszczeń i dociekań...

Jeżeli większość głosujących zgadnie prawidłowo, Ilona obiecała, że ów tajemniczy rozmówca zostanie ujawniony i oficjalnie potwierdzony jeszcze dzisiaj na blogu IA. 

Zapraszamy do zabawy!

[AKTUALIZACJA]
Wieczorową porą Ilona zgodnie z obietnicą wyjaśniła, kto brał udział w tej rozmowie. I przy okazji wytknęła lekko wszystkim głosującym na jej blogu brak uwagi przy lekturze Magic Binds, w którym to określenie Sharrim pojawiło się 23 razy i kontekst w jakim zostało użyte, dosyć jednoznacznie wskazywał, iż interlokutorem Kate jest w tym wypadku ...Roland. Tylko on zarzucał córce nieposłuszeństwo, jednocześnie nazywając ją Sharrim.
W głosowaniu na blogu pierwsze miejsce zajęła zaś Erra, która jednak nazywała KD Sharratum, a więc królewną i na każdym kroku podkreślała, że Kate nie zawdzięcza swoich mocy ojcu i jest od niego całkowicie niezależna...

Dobrej nocy!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ostatni wpis na Bloggerze...

Ponad dziewięć miesięcy, prawie dwieście tysięcy odsłon, blisko 400 wpisów, mnóstwo zabawy, nieco irytacji, sporo doświadczeń, ... aż nadszedł ten moment, w którym zostawiamy Bloggera i ruszamy dalej na przygodę z blogowaniem pod żaglami WordPressa.  O powodach tej migracji pisaliśmy już przed tygodniem, więc teraz skupimy się jedynie na podziękowaniach wszystkim naszym czytelnikom za odwiedzanie nas na tej stronie, dzielenie się z nami swoimi komentarzami, wspieranie nas i utwierdzanie w przekonaniu, że warto było wyciągnąć te przekłady z zakurzonego folderu na dysku twardym i rzucić się na głębokie wody blogosfery.  Cieszymy się, że byliście z nami od września zeszłego roku i w cichości ducha liczymy, że przez ten cały czas udało nam się dostarczyć Wam nieco czytelniczej radości, a przy okazji może i przekonać do sięgnięcia po jakąś nową pozycję.  Jednocześnie mamy nadzieję, że nadal będziecie z nami i pozwolicie utwierdzać się nam w przekonaniu, że warto kontynu...

Twitter Currana: Pierwsze urodziny Conlana

By zrekompensować wszystkim  trudności związane z dostosowywaniem swojej strony internetowej do wymogów RODO, w tym konieczności ponownego subskrybowania newslettera - Ilona i Gordon postanowili podzielić się ze swoimi fanami tzw. Twitterem Currana. Na początku tej dekady jedna z głównych recenzentek w Amazonie po przeczytaniu "Magia krwawi" stwierdziła, że Kate i Curran są tak na siebie wściekli, że nie będzie pomiędzy nimi żadnego "ćwierkania". W uniwersum KD Twitter nie istnieje, ale IA uznali, że to byłoby całkiem zabawne i stworzyli cykl bardzo krótkich opowieści obracających się wokół wymiany takich lakonicznych wiadomości pomiędzy Kate, Curranem i ich znajomymi. Po kilku latach przerwy pomysł został reaktywowany, a efekty tej pisarskiej zabawy znajdziecie poniżej. Zapraszamy Was do lektury e-rozmów o pierwszych urodzinach Conlana. Jim do Currana: Co powinienem kupić waszemu synowi na jego pierwsze urodziny? Curran: Nic głośnego. Cur...

Marek Oramus „Trzeci najazd Marsjan” -fragment

I jeszcze jedno wznowienie, tym razem powieści nestora rodzimej SF Marka Oramusa pt. "Trzeci najazd Marsjan" Z oficjalnego opisu: Wells, Strugaccy i Zajdel w jednym. Ekstrapolacja dzisiejszych wynaturzeń i dialog z tradycją gatunku SF. Fantastyka socjologiczna najwyższej próby. W Wojnie światów Herbert George Wells opisał Pierwszy najazd Marsjan, a na podstawie tej książki Orson Welles stworzył później słynne słuchowisko, po którym pół Ameryki wpadło w panikę, przekonane, że nastąpiła inwazja z kosmosu. W Drugim najeździe Marsjan braci Strugackich Obcy sprowadzili ludzkość do roli rezerwuaru cennych dla nich soków żołądkowych. Trzeci najazd Marsjan Oramusa to przy dziełach wielkich poprzedników niemalże sielanka. Pewnego dnia dochodzi do dziwnej inwazji z kosmosu – Ziemianie zostają zasypani dobrami doczesnymi. Paradoksalnie, za sprawą tych podarunków ziemska cywilizacja, od lat pogrążona w kryzysie, wali się w gruzy. Ale ponieważ Marsjan, jak wiadomo, ...