Przejdź do głównej zawartości

Kontynuacja Hidden Legacy?!

Walizki rozpakowane, zakupy zrobione, domowy komp odkurzony, świeża kawa zaparzona i wreszcie możemy na spokojnie zasiąść do klawiatury i z miejsca podzielić się z Wami prawdziwą bombą (informacyjną, żeby nie było niedomówień - taki efekt uboczny spędzenia zbyt wielu godzin w kolejkach do odpraw bezpieczeństwa;-)!

A przechodząc do meritum - Ilona Andrews przebywają obecnie w Nowym Jorku,
źródło:pixabay.com
gdzie zupełnie przypadkowo mieści się również siedziba wydawnictwa Avon Impulse. W jednym z ostatnich wpisów na swoim blogu Ilona poinformowała zaś, że do 16-go kwietnia nie może ani potwierdzić, ani zaprzeczyć istnienia pewnej noweli. Dodając dwa do dwóch, wszystko wskazuje na to, iż negocjacje, dotyczące kontynuacji Hidden Legacy wkraczają w decydującą fazę i jak liczymy, już za kilka dni uzyskamy oficjalne potwierdzenie planów wydania nowej pozycji z jednej z naszych ulubionych serii. 

Naszą wiarę w pomyślne zakończenie rozmów z wydawcą umacnia dodatkowo pojawienie się na Amazonie i Goodreads następującej pozycji: 

Uzbrajamy się zatem w cierpliwość i czekamy z jednej strony na potwierdzenie tych planów wydawniczych, a z drugiej na początek listopada, kiedy będziemy mogli poznać dalsze losy rodziny Baylorów. Swoją drogą ciekawe, kto zostanie bohaterem tej opowieści? Skoro mowa jest o noweli, być może podobnie jak w przypadku Inkeeper Chronicles, IA skupią się tym razem na pobocznej postaci. A więc - jak sądzicie - Catalina, Arabella, a może Leon? 

Komentarze

  1. Cudowna wiadomość. Wg mnie to chyba będzie Catalina. Bardzo dziękuję. Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego weekendu, Meg

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziekuje swierna wiadomosc kazda postac bedzie dobra

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiadomość fantastyczna :) Stawiam na Catalinę. Pozdrawiam, Irena.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wolałabym Arabelle, jednak pewnie będzie to część o Catalinie. Leon. Raczej wątpię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Obojętne o kim, byle by było! mamuniaewy

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ilona Andrews

Ilona Andrews to w istocie duet pisarski, w skład którego wchodzą Ilona i Andrew Gordon. Małżonkowie piszą przede wszystkim powieści z gatunku urban fantasy. Ich styl, to połączenie cech charakterystycznych fantasy, horroru oraz magii. Ilona urodziła się w Związku Radziecki w 1976. Do USA przybyła jako nastolatka. Studiowała na wydziale biochemii Western Carolina University. Gordon jest byłym sierżantem armii USA, specjalistą od łączności. Wbrew obiegowym opiniom, Gordon nigdy nie był oficerem wywiadu z licencją na zabijanie, a Ilona nie była tajemniczą rosyjską Matą Hari, która go uwiodła. Według Wikipedii oboje poznali się podczas studiów na uniwersytecie. Natomiast zgodnie z notatką na ich stronie internetowej spotkali się podczas kursów z kreatywnego pisania, tzw. English Composition 101, gdzie Ilona uzyskiwała lepsze oceny (co sprawia, że do tej pory Gordon krzywi się na wzmiankę o tym.) Swoją pierwszą powieść Magic Bites napisali wspólnie w 2007. Jej główna bohaterka K...

Wildfire Rozdział 1 cz.2

Zapraszamy na drugi fragment Wildfire. Niestety Misia już nie ma, co nie znaczy, że jest nudno;-) Otworzyłam usta, ale nic nie powiedziałam.  Mama zrobiła duże oczy i skinęła na mnie, bym podeszła do stołu. Upuściłam swoją torbę na podłogę i usiadłam.  -Napij się herbaty - babcia Frida popchnęła parujący kubek w kierunku Ryndy.  Rynda objęła go dłońmi, podniosła do ust i napiła się z wzrokiem wciąż utkwionym we mnie. Desperacja w jej oczach z wolna przeradzała się w panikę. Dobra.  źródło:pixabay.com Zamknęłam oczy, wzięłam głęboki oddech, przytrzymałam powietrze w płucach i wolno wypuściłam. Raz…dwa…Spokój…spokój… -Nevada? -zwróciła się do mnie babcia Frida. -Ona jest empatyczką, a do tego Pierwszą -wyjaśniłam. -Jestem zdenerwowana, co na nią wpływa.  Rynda zaśmiała się krótko i usłyszałam Olivię Charles w jej głosie. -Och, dobre sobie.  Pięć…sześć…Wdech…wydech…Dziesięć. Wystarczy.  Otworzyłam oczy i spojrzałam na ...

Ostatni wpis na Bloggerze...

Ponad dziewięć miesięcy, prawie dwieście tysięcy odsłon, blisko 400 wpisów, mnóstwo zabawy, nieco irytacji, sporo doświadczeń, ... aż nadszedł ten moment, w którym zostawiamy Bloggera i ruszamy dalej na przygodę z blogowaniem pod żaglami WordPressa.  O powodach tej migracji pisaliśmy już przed tygodniem, więc teraz skupimy się jedynie na podziękowaniach wszystkim naszym czytelnikom za odwiedzanie nas na tej stronie, dzielenie się z nami swoimi komentarzami, wspieranie nas i utwierdzanie w przekonaniu, że warto było wyciągnąć te przekłady z zakurzonego folderu na dysku twardym i rzucić się na głębokie wody blogosfery.  Cieszymy się, że byliście z nami od września zeszłego roku i w cichości ducha liczymy, że przez ten cały czas udało nam się dostarczyć Wam nieco czytelniczej radości, a przy okazji może i przekonać do sięgnięcia po jakąś nową pozycję.  Jednocześnie mamy nadzieję, że nadal będziecie z nami i pozwolicie utwierdzać się nam w przekonaniu, że warto kontynu...