Przejdź do głównej zawartości

Przegląd różności z bloga Ilony Andrews plus garść promocji

U nas temperatury wciąż bardziej jesienne niż zimowe, tymczasem Stany Zjednoczone nawiedza kolejna fala mrozów, sięgających aż po Florydę. Również Teksas, a więc stan, w którym mieszka nasz ulubiony pisarski duet, nie oparł się atakowi zimy i w Austen sypnęło śniegiem, zaś nowa rezydencja Andrewsów została skuta lodem. Ilona na swoim blogu zamieściła zdjęcia ogrodowej fontanny z malowniczymi soplami. By nie być gołosłownymi obok zamieszczamy jedno z ujęć. 

Wszystkich zainteresowanych wyglądem nowem posiadłości IA zapraszamy tradycyjne do odwiedzin na ich blogu, a dokładniej rzecz biorąc do zajrzenia na tę stronę. 

Przy okazji Ilona ogłosiła, iż koniec końców z początkiem Nowego Roku udało się ostatecznie urządzić nowy gabinet i uruchomić wszystkie komputery, na których znajduje się cała bieżąca (choć zapewne nie tylko, ale nie ukrywamy, że ta interesuje nas najbardziej;-) twórczość IA, czyli dziesiąty tom Kate Daniels, czwarta część Innkeeper Chronicles oraz powieść o Hugh. 

Niestety mimo wcześniejszych zapowiedzi nadal nie pojawiła się kolejna część IC, opisująca wyprawę Maud i Helen na planetę Arlanda. Niezmiennie trzymamy kciuki, by podczas weekendu Ilona zlitowała się nad wszystkimi fanami i opublikowała następny fragment.

P.S [Aktualizacja] Ze względu na wczorajsze zamieszanie nie udało nam się wcześniej wrzucić tego posta na naszego bloga, dzięki czemu dzisiaj możemy z radością podzielić się z Wami informacją o pojawieniu się części drugiej rozdziału pierwszego noweli o Maud.
Kiedy tylko uporamy się z finałem rozdziału 12-go Wildfire, z miejsca zabieramy się za przekład nowego IC i optymistycznie zakładamy, że już jutro będziemy mieli dla Was kolejną porcję przygód w świecie Khrar. 

A na koniec jeszcze garść aktualnych promocji. Udanego polowania na jakieś ciekawe okazje!





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ilona Andrews

Ilona Andrews to w istocie duet pisarski, w skład którego wchodzą Ilona i Andrew Gordon. Małżonkowie piszą przede wszystkim powieści z gatunku urban fantasy. Ich styl, to połączenie cech charakterystycznych fantasy, horroru oraz magii. Ilona urodziła się w Związku Radziecki w 1976. Do USA przybyła jako nastolatka. Studiowała na wydziale biochemii Western Carolina University. Gordon jest byłym sierżantem armii USA, specjalistą od łączności. Wbrew obiegowym opiniom, Gordon nigdy nie był oficerem wywiadu z licencją na zabijanie, a Ilona nie była tajemniczą rosyjską Matą Hari, która go uwiodła. Według Wikipedii oboje poznali się podczas studiów na uniwersytecie. Natomiast zgodnie z notatką na ich stronie internetowej spotkali się podczas kursów z kreatywnego pisania, tzw. English Composition 101, gdzie Ilona uzyskiwała lepsze oceny (co sprawia, że do tej pory Gordon krzywi się na wzmiankę o tym.) Swoją pierwszą powieść Magic Bites napisali wspólnie w 2007. Jej główna bohaterka K...

Wildfire Rozdział 1 cz.2

Zapraszamy na drugi fragment Wildfire. Niestety Misia już nie ma, co nie znaczy, że jest nudno;-) Otworzyłam usta, ale nic nie powiedziałam.  Mama zrobiła duże oczy i skinęła na mnie, bym podeszła do stołu. Upuściłam swoją torbę na podłogę i usiadłam.  -Napij się herbaty - babcia Frida popchnęła parujący kubek w kierunku Ryndy.  Rynda objęła go dłońmi, podniosła do ust i napiła się z wzrokiem wciąż utkwionym we mnie. Desperacja w jej oczach z wolna przeradzała się w panikę. Dobra.  źródło:pixabay.com Zamknęłam oczy, wzięłam głęboki oddech, przytrzymałam powietrze w płucach i wolno wypuściłam. Raz…dwa…Spokój…spokój… -Nevada? -zwróciła się do mnie babcia Frida. -Ona jest empatyczką, a do tego Pierwszą -wyjaśniłam. -Jestem zdenerwowana, co na nią wpływa.  Rynda zaśmiała się krótko i usłyszałam Olivię Charles w jej głosie. -Och, dobre sobie.  Pięć…sześć…Wdech…wydech…Dziesięć. Wystarczy.  Otworzyłam oczy i spojrzałam na ...

Ostatni wpis na Bloggerze...

Ponad dziewięć miesięcy, prawie dwieście tysięcy odsłon, blisko 400 wpisów, mnóstwo zabawy, nieco irytacji, sporo doświadczeń, ... aż nadszedł ten moment, w którym zostawiamy Bloggera i ruszamy dalej na przygodę z blogowaniem pod żaglami WordPressa.  O powodach tej migracji pisaliśmy już przed tygodniem, więc teraz skupimy się jedynie na podziękowaniach wszystkim naszym czytelnikom za odwiedzanie nas na tej stronie, dzielenie się z nami swoimi komentarzami, wspieranie nas i utwierdzanie w przekonaniu, że warto było wyciągnąć te przekłady z zakurzonego folderu na dysku twardym i rzucić się na głębokie wody blogosfery.  Cieszymy się, że byliście z nami od września zeszłego roku i w cichości ducha liczymy, że przez ten cały czas udało nam się dostarczyć Wam nieco czytelniczej radości, a przy okazji może i przekonać do sięgnięcia po jakąś nową pozycję.  Jednocześnie mamy nadzieję, że nadal będziecie z nami i pozwolicie utwierdzać się nam w przekonaniu, że warto kontynu...